Przypadkowo usunąłem ważny film z kamery GoPro HERO przed wykonaniem kopii zapasowej i naprawdę muszę go odzyskać z karty SD, jeśli to możliwe. Czy komuś udało się odzyskać filmy z GoPro albo użyć oprogramowania do odzyskiwania danych w przypadku plików usuniętych z kamery HERO?
Tak, to boli. Miałem kiedyś podobną sytuację z kartą SD i te pierwsze kilka minut są najgorsze.
Najpierw zrobiłbym coś prostego. Przestań teraz używać tej karty. Nie nagrywaj kolejnych klipów. Nie formatuj jej. Nie uruchamiaj jeszcze żadnej aplikacji do naprawy ani przywracania. Gdy pliki z GoPro zostają usunięte, dane często nadal pozostają na karcie, dopóki nowe dane ich nie nadpiszą. Jeśli będziesz dalej nagrywać, Twoje szanse szybko spadną.
Zanim spróbujesz oprogramowania do odzyskiwania
Najpierw sprawdziłbym kilka prostych rzeczy, bo czasem plik nie znika w taki sposób, jak Ci się wydaje.
- Jeśli opłacasz subskrypcję GoPro, zaloguj się i sprawdź bibliotekę multimediów w chmurze oraz folder Kosz.
- Włóż kartę SD z powrotem do kamery i sprawdź, czy GoPro samo chce naprawić plik.
- Przejrzyj kartę w poszukiwaniu plików LRV. To podglądowe kopie w niskiej rozdzielczości. Nie będą idealne, ale widziałem już, jak uratowały klip, który ktoś uważał za bezpowrotnie utracony.
Jeśli materiał zniknął z karty
Jeśli nic z tego nie przyniesie rezultatu, przeszedłbym do Disk Drill. Używałem go kiedyś do nośników z kamer, nie dokładnie po awarii GoPro, ale na tyle podobnie, że odzyskał więcej, niż się spodziewałem.
Element, na który warto zwrócić uwagę przy kamerach sportowych, to tryb Advanced Camera Recovery. Nagrania z GoPro często kończą jako sterta fragmentów rozrzuconych po karcie. Zwykłe narzędzia do odzyskiwania często wykrywają części pliku, a potem zawodzą, gdy przychodzi czas na odbudowanie całości. Efekt końcowy jest taki, że dostajesz uszkodzony plik MP4, klip z brakującymi fragmentami albo plik, którego odtwarzacz nie chce otworzyć.
Ten tryb został stworzony z myślą o kamerach i urządzeniach, w których pofragmentowane wideo jest czymś powszechnym, jak kamery sportowe, drony i wideorejestratory. Obsługuje nagrania z GoPro, w tym pliki MP4 i LRV, co ma większe znaczenie, niż ludziom się wydaje.
Kilka rzeczy, które zrobiłbym podczas odzyskiwania
- Użyj czytnika kart. Gdybym miał wybór, nie podłączałbym GoPro bezpośrednio do komputera.
- Zapisuj odzyskane pliki na innym dysku. Nie zapisuj niczego z powrotem na tej samej karcie SD.
- Jeśli karta zgłasza błędy, rozłącza się albo działa niestabilnie, najpierw utwórz obraz bajt po bajcie. Skanuj obraz, a nie oryginalną kartę.
Z tego, co widziałem, odzyskiwanie nadal dość często działa, jeśli po zniknięciu plików nie nagrałeś zbyt wiele. Gdy zaczyna przybywać nowego materiału, sytuacja szybko robi się znacznie gorsza.
Potraktowałbym to najpierw jak odzyskiwanie danych z karty SD, a dopiero potem jak problem z GoPro.
@mikeappsreviewer ma rację, żeby zatrzymać wszelkie zapisy. Dodałbym jeszcze jedną rzecz: zrób pełny obraz karty microSD, zanim zrobisz cokolwiek innego, jeśli ten klip jest naprawdę ważny. Użyj czegoś takiego jak USB Image Tool, R-Studio albo dd, jeśli wiesz, jak z niego korzystać. Pracuj na obrazie, nie na karcie. Jeśli oprogramowanie do odzyskiwania się zawiesi albo karta zacznie zgłaszać błędy odczytu, nadal będziesz mieć jedną czystą próbę w zapasie.
Sprawdź też ręcznie strukturę karty. GoPro często zostawia pliki w DCIM/100GOPRO albo 101GOPRO, a czasem znajdziesz sparowane pliki z tym samym numerem klipu. Szukaj plików .MP4, .THM i .LRV. Jeśli główny plik MP4 zniknął, ale istnieje LRV, to przynajmniej masz kopię, którą da się obejrzeć. Niska rozdzielczość, ale lepsze to niż nic.
Jedna mała niezgodność co do próby naprawy najpierw w kamerze. Jeśli plik został usunięty, nie wkładałbym karty z powrotem do HERO, chyba że nie masz innej opcji. Niektóre kamery zapisują logi albo metadane podczas uruchamiania. To niewielkie ryzyko, ale jeśli nagranie jest ważne, nie ryzykowałbym dodatkowych zapisów.
Jeśli chodzi o oprogramowanie, Disk Drill to solidny wybór do odzyskiwania filmów z GoPro, zwłaszcza na pofragmentowanych kartach. Sortowałbym też wyniki według sygnatur plików i rozmiaru, bo odzyskane klipy z GoPro często tracą oryginalną nazwę. Duże pliki MP4 z odpowiednim zakresem znaczników czasu to zwykle najlepsze typy.
Jeśli odzyskany plik nie chce się odtworzyć, spróbuj naprawić kontener za pomocą ffmpeg albo untrunc. Uszkodzenia po odzyskiwaniu są częste w przypadku plików z kamer sportowych.
Warto też zerknąć, ten poradnik odzyskiwania danych z karty SD GoPro i aparatu jasno pokazuje cały proces.
Jeśli nagrałeś choć kilka nowych klipów po usunięciu, szanse na odzyskanie szybko spadają. Jeśli nie, nadal masz całkiem niezłą szansę.
W większości zgadzam się z @mikeappsreviewer i @suenodelbosque, ale właściwie całkowicie pominąłbym pomysł „sprawdzenia, czy kamera może to naprawić”, chyba że plik nadal jest widoczny, ale nie chce się otworzyć. W przypadku usuniętego klipu najbezpieczniej jest po prostu nie używać już tej karty w GoPro.
Jedna rzecz, o której mówi się za mało: sprawdź, czy usunięcie nastąpiło w kamerze, czy na komputerze. Jeśli plik został usunięty na PC lub Macu, czasami wpis systemu plików jest łatwiejszy do odtworzenia przez narzędzia do odzyskiwania. Jeśli usunięcia dokonał HERO, często bardziej polegasz na odzyskiwaniu po surowych sygnaturach, co oznacza, że nazwy plików, daty i struktura folderów mogą wrócić w nieuporządkowanej formie.
Jeśli film był długi, nie panikuj też, jeśli odzyskiwanie znajdzie kilka plików MP4, które wyglądają na „nieprawidłowe”. Karty GoPro mogą dawać częściowe odzyski z tego samego oryginalnego klipu. Odzyskałbym każdy plik-kandydata mający ponad kilkaset MB i przetestował je wszystkie. VLC czasem odtworzy coś, czego QuickTime albo domyślny odtwarzacz Windows nawet nie chce ruszyć.
Jeśli chcesz obrać praktyczną drogę, użyj dobrej jakości czytnika, zamontuj kartę w trybie tylko do odczytu, jeśli twój sprzęt na to pozwala, a potem przeskanuj ją programem Disk Drill. Radzi sobie całkiem dobrze z nośnikami z kamer, a przy odzyskiwaniu wideo z GoPro to ma większe znaczenie niż ogólne odzyskiwanie dokumentów lub zdjęć. Odzyskane pliki powinny trafić na komputer albo inny dysk, nie z powrotem na microSD. Niby oczywiste, ale ludzie nadal to robią i niszczą swoje szanse.
Jeśli nie znajdzie się nic użytecznego, profesjonalne odzyskiwanie ma sens tylko wtedy, gdy materiał jest naprawdę nie do zastąpienia. Logiczne usunięcie czasem da się odzyskać w domu. Fizyczne uszkodzenie karty to już zupełnie inna studnia bez dna.
Pomocny może być też ten wątek, jeśli chcesz spojrzeć na odzyskiwanie utraconych filmów z karty SD GoPro HERO 8 z innej strony.
Jeden aspekt, który bym dodał: sprawdź podzielone na rozdziały klipy GoPro. Kamery HERO często dzielą jedno nagranie na kilka segmentów, więc usunięte wideo może być w rzeczywistości jednym brakującym rozdziałem, podczas gdy pozostałe nadal tam są. Jeśli znajdziesz sąsiednie klipy z pasującymi znacznikami czasu, odzyskaj je również i połącz później.
Nieco nie zgadzam się z próbą używania każdej możliwej aplikacji do odzyskiwania. Zbyt wiele skanów na słabej karcie może zamienić błąd logiczny w problem sprzętowy. Wybierz jedno solidne narzędzie, najlepiej po wykonaniu obrazu. Disk Drill to tutaj rozsądny wybór.
Zalety Disk Drill
- Dobrze radzi sobie z formatami kamer i wideo
- Potrafi znaleźć pliki po sygnaturze, gdy nazwy zniknęły
- Obsługa podglądu pomaga zawęzić listę kandydatów
Wady Disk Drill
- Głębokie skanowanie może trochę potrwać
- Wyniki mogą wrócić z ogólnymi nazwami plików
- Jeśli nagłówek MP4 jest uszkodzony, samo odzyskanie może nie wystarczyć, by plik dało się odtworzyć
Poza tym po odzyskaniu uruchom ffprobe lub MediaInfo na plikach, zanim uznasz je za martwe. Czasami strumień wideo jest nienaruszony, a uszkodzony jest tylko kontener.
Więc tak, połączyłbym to, co powiedzieli @suenodelbosque, @viaggiatoresolare i @mikeappsreviewer, z jednym dodatkowym filtrem: odzyskaj każdy klip z tego samego przedziału czasowego, a nie tylko dokładnie brakującą nazwę pliku. To pozwala odzyskać zaskakująco wiele zagubionych filmów GoPro.


